Menu

czwartek, 18 grudnia 2014

Bo po co komu III Akt?

Już wyjaśniam tytuł posta. Otóż mamy w szkole nauczyciela, który organizuje ten cały shit zwany jasełkami. Wszystkim mówi, że próby z nim są szybkie, konkretne i nie ma głupot (zapamiętajcie to!). Niby wszystko ok, mądra bezsensowna się zapisała, bo "a co tam, będzie fajnie". Oczywiście pierwsze dwie próby (jakieś 2 tyg przed tą całą szopką) było jeszcze spoko, tak jak gadał - konkretnie i szybko, nadmienię jeszcze że nie zaczynaliśmy III Aktu, bo nie było czasu i jakiejś jeszcze dziewczyny. Najlepszy cyrk zaczął się tydzień przed jasełkami. Zaczął odwoływać próby, jak już były to po 30 min bo przez resztę czasu albo z kimś sobie gadał albo olewał to wszystko. Jak można zarządzić próbę od 17 do 19:30 i zacząć ją o 19? P o r a ż k a. Dzisiaj była próba od 16 do 20. Zaczęliśmy po 17, i wyszliśmy o 18 bo jemu się już nie chciało. Oczywiście III Aktu dalej nie zrobiliśmy. Stwierdził, iż zrobimy go jutro rano :) Z tej okazji muszę jutro iść na 5:30 do szkoły. SUPER <3
Szczerze podziwiam wszystkich nauczycieli, super ludzie, ale czasem po prostu przeginają i zachowują się jak 5-latki. No.

Ogólnie na temat dzisiejszego dnia to by było tyle ;)
Chciałabym wam wszystkim (o ile ktoś to czyta) życzyć wesołych świąt, spełnienia noworocznych postanowień, świetnych prezentów pod choinkę i wspaniałego czasu z rodziną ;)
Oczywiście mam nadzieję, że do świąt i nowego roku jeszcze coś napiszę.
W takim razie, papa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz