Menu

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Święta i inne obowiązki domowe

Akuku.
Ponieważ wielkimi krokami zbliżają sie święta Bożonarodzeniowe a tym samym przerwa świąteczna (NARESZCIE) postanowiłam upiec pierniczki (tak mi sie wydaje) na naszą klasową wigilię.
Do tej pory na postanowieniach sie wszystko kończyło, ale nie dziś! Nie tym razem! Zabrałam sie do pieczenia i już na samym początku popełniłam głupotę...
CHOLERA KTO NORMALNY ZAPOMINA DAĆ JAJEK DO CIASTA? No właśnie...
Oczywiście jak można sie spodziewać cała pierwsza blacha ciastek wyładowała w koszu. Z pierniczkami jest jak z naleśnikami. Pierwsze są zawsze nieudane (mniej więcej tak samo jak z rodzeństwem). W moim przypadku stwierdzenie "nieudane" to mało powiedziane. Moje ciastka były po prostu  węglem. 
Następna blacha ciastek wyszła mi zaskakująco dobrze, może dlatego, że po włożeniu ich do piekarnika siedziałam i patrzyłam jak sie pieką. W każdym razie moja produkcja pierniczków, wygladała jakbym piekła zapasy broni dla wojska - nie dość że były twarde jak kamienie, to jeszcze było ich około 60. 
Po degustacji (i złamaniu sobie jednego zęba) stwierdziłam iż zacznę wszystko od nowa, tylko tym razem moja mama będzie siedzieć w kuchni.
Ciastka wyszły świetne, widać potrzebowały tylko obecności osoby która 30 raz obchodzi już swoją osiemnastkę. Następnie zabrałam sie za sprzątanie tego całego syfu. Ogólnie cały proces robienia pierniczków (wyrabianie ciasta, pieczenie, ponowne wyrobienie innego ciasta, pieczenie, sprzątanie) zajęło mi jakieś 6 godzin aż do teraz. 
Dobra rada. Jeżeli uważasz że można upiec pierniczki z przepisu podanego w książce kucharskiej/internecie to sie mylisz. To nie takie łatwe na jakie wygląda. 
Po ogarnięciu wszystkiego zajęłam sie robieniem kolacji. Oczywiście nie pomyślałam o tym, że mama nie jadła kolacji i zrobiłam tylko sobie 
Dobra rada nr.2 nigdy nie rób kolacji tylko sobie. Choćby wszyscy już jedli, zrób minimum dla dwóch osób. Wtedy nikt ci nie zarzuci że nie myślisz o innych.
Po kolacji okazało sie że muszę sprzątać jeszcze raz, bo zrobiłam to nie dokładnie (koło dzbanka z herbatą był okruszek)
Dobra rada nr.3 sprzątaj odkurzaczem wszędzie gdzie tylko sie da. Zaufaj mi.
Podliczając dzisiejszy dzień i przewidując najbliższe kilka dni, podczas świąt obowiązków nie ubywa, ale przybywa.
Większość myśli, że to działa na zasadzie wymiany, a właśnie gówno prawda.
Także życzę miłego sprzątania/gotowania /czy cokolwiek będziecie robić na święta 
Pa ❤️

P.S
Super wspaniała zdrowa kolacja.
P.S 2
Ktokolwiek czyta tę bezsensowną paplaninę musi się przyzwyczaić że na moje zdjęcia zawsze jest nałożone w ciul rożnych efektów itp. 
Sorki :/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz