Menu

środa, 24 grudnia 2014

Święta, Święta i po świętach.

No czeeść :3
Jak wam minęła wigilia? Mnie o dziwo świetnie, żadnych kłótni przy stole, czyli sukces! Za to przed kolacją wigilijną było parę spięć, głównie o błahostki typu, na którym talerzu mają leżeć pierniczki, ewentualnie czy lodówkę obrócić w tę stronę czy może w drugą.
Ogólnie nastrój tych świąt (mimo że za oknami śniegu totalny brak) był całkiem spoko. Prezenty fajne, jakieś perfumy, jakiś błyszczyk, koszulka, ogólnie kc mamo, ciociu, babciu i reszto rodziny. I najlepsze co w wigilie może człowieka spotkać JEDZENIE. Zdecydowanie moim faworytem tegorocznej wigilii jest jedzenie <3 Zdziwiło mnie pojawienie sie na stole sushi, no ale moja mama stwierdziła że to ryba, nie ma mięsa innego, więc można jeść. A jeśli mama daje coś jeść to sie nie dyskutuje ^^ Oczywiście, bezsensowna również miała swój wkład w tę piękną wieczerzę, bo zrobiłam babeczki i pierniczki jej! I wyszły cudne. Tak cudne, że gdyby można było to już bym była z nimi w związku małżeńskim. Ale nie mogę. Przykra sprawa...
I ten niezręczny moment przy składaniu sobie życzeń i łamaniu się opłatkiem. Oczywiście nie wypada mi składać życzeń typu, "fajnej dziewczyny/chłopaka, dużo kasy, dobrych ocen" - czyli pakiet standard, który składałam każdemu na klasowej wigilii, więc po prostu na każde życzenia mówiłam "nawzajem" od czasu do czasu poprzedzając to słowem dziękuję.
I tak dialog z moim kuzynem był najlepszy.
"-no to tego ...
- eee..
- Nawzajem co nie
- No nawzajem.."
Idealne życzenia <3
No a jak wam minęły święta i te sprawy? Fajne prezenty? Rodzinka spoko? Śnieg był? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz