Menu

piątek, 15 maja 2015

Egzaminy, liceum i konwent!

Jest niecały miesiąc po egzaminach, wspaniały mam refleks nieprawdaż?
Ale do rzeczy. Znacie taki zabawny paradoks, że jesteście pewni czegoś w 100%, a efekt końcowy jest taki, że wychodzi wam to gorzej od tego, czego nie byliście pewni, ani trochę? :')
Welcome to my world
Nie rozumiem, jak mogłam napisać matematykę i historię lepiej od przedmiotów przyrodniczych. NIE WIEM.
Jak mogłam tak spie*dolić polski
Jak mogłam tak bardzo zawalić ten egzamin
Co sie ze mną stało
Lament, płacz,
Manifesty leniwych bułek


Do rzeczy.

Egzaminy próbne poszły mi ogólnie duuużo lepiej niż te właściwie. Zależność matmy i przyrodniczych polega na tym, że tak bałam się matematyki, że uczyłam sie jej non stop. A przyrodnicze zlałam z wymówką "będą łatwe, umiem to".
Wszystko w temacie.
Z racji tego, że totalnie zawaliłam egzamin, to chodzę teraz zestresowana, że nie przyjmą mnie do liceum. Wszyscy powtarzają "wyluzuj","uda sie","może nie zjebałaś, wyniki dopiero w czerwcu"
A więc odpowiadam
1. Nie umiem
2. Nie wierzę
3. Wiem, że zawaliłam, ja to czuje
Tak dla ogólnej informacji mówię, iż jestem cholernie strachliwą i podatną na stres osobą (internetowy psycholog pozdrawia). Moim ostatnim ratunkiem są oceny.
A wszyscy dobrze wiemy jak wygląda poprawianie ocen... 
Wiecie co? Pomińmy temat moich ocen i ich poprawiania. Chce jeszcze kilka dni żyć w sielance.

Ostatnią, jakże wspaniałą częścią tematu jest konwent! A dokładniej XIII edycja Magnificonu EXPO <3 Do niedawna miałam 100% pewności że tam pojadę, teraz z przyczyn firmowo-rodzinno-biznesowych jest tylko 60% szans, że się tam znajdę :') (Przykro tak bardzo). W każdym razie, z okazji konwentu zamówiłam sobie koloryzujące soczewki kontaktowe, które przybyły do mnie dokładnie wczoraj <3 Zdążyłam je już mieć założone, oczywiście paradowałam w nich przez cały dzień. Pomijając fakt, że jestem chora i chodziłam w nich tylko po domu, to nieistotne. Liczy się satysfakcja <3
Z racji, iż w sumie wyczerpałam temat do 0 (przynajmniej wg mnie), to się z Wami żegnam :)
Do przeczytania w następnej :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz